Ostatnio pisałam tutaj 25 stycznia. Ale nie dodałam tego postu. Może szkoda, bo pisałam, że jestem z siebie zadowolona. I pisałam dlaczego. Dziś jestem jakby mniej zadowolona. Dziś jestem chodzącym bólem. 177 cm i 57 kg bólu. Wymiotowaliście kiedyś w pracy? Pracując w szkole? Z bólu?! Nosz kur... Ale ja w sumie nie o tym. Jestem na takim etapie swojego życia, że życzyłabym sobie aby nie dotyczyły mnie już te wszystkie dramy rodem z telenoweli brazylijskiej. Ale jest przeciwnie. Delikatnie mówiąc, czuję się niekomfortowo. Jestem zażenowana. Nie samymi konfliktami, tylko ich powodami. Myślałam, że obgadywanie koleżanek i różne dziwne akcje podjazdowe są super w podstawówce, ale później jednak się z tego wyrasta. A tutaj nie... Na poprzednim blogu takim głównym hasłem większości postów było "IGNORANCJA TO SIŁA". Ale okazuje się, że głupota niektórych ludzi przebija się przez moją ignorancję. No dziwnie. A ja wierzę jednak, że karma wraca. I nie lubię tego jadu, który niektó...