sinusoida
Podobno sinusoida gwarantuje, że żyjesz. A może że wariujesz?
Te świąteczne dni sprowadzają moją myśli wciąż do jednego tematu. Mikroświatów. I każdego z nas, ze swoim poranionym ego, to Słońce i pępek tego Mikrowszechświata.
Czarne lustra. Gwarantują, że żyjemy. A może, że wariujemy?
Wystarczy zamknąć drzwi i przeżywać własne sinusoidy we własnym łóżku. Otworzyć wrota do znieczuleń i złudzeń. I śmiać się beztrosko. Albo płakać bez granic. Cierpieć. Być nikim. Umierać wewnętrznie po tysiąc razy. Szarpać się w własnymi demonami by na koniec prosić by odcięły nam żyły.
Mam postanowienia noworoczne. Ogrom.
1. Zadbać o ciało. By poprzez to lepiej zadbać o moje w chuj głębokie życie wewnętrzne, pierdoloną inteligencję i jebaną wrażliwość. Nie robić wkurwiającej telenoweli brazylijskiej ze swego zjebanego życia.
2. Nie przeklinać. Wiadomka.
3. Więcej czytać.
4. Częściej milczeć
5. Nie bać się słuchać muzyki
6. Pisać, by czasem się rozumieć
Może w przyszłym roku postanowienie nie odwalać ściemy 1 stycznia. Może.
Nie umiem pisać. Nie umiesz. Kurwa. Nie. Nawet ortografia siadła.
Kolejny raz głupio zgubiłam się we własnej sinusoidzie. A może po prostu to katar w Nowy Rok poszedł na mózg.
"Żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro."
Te świąteczne dni sprowadzają moją myśli wciąż do jednego tematu. Mikroświatów. I każdego z nas, ze swoim poranionym ego, to Słońce i pępek tego Mikrowszechświata.
Czarne lustra. Gwarantują, że żyjemy. A może, że wariujemy?
Wystarczy zamknąć drzwi i przeżywać własne sinusoidy we własnym łóżku. Otworzyć wrota do znieczuleń i złudzeń. I śmiać się beztrosko. Albo płakać bez granic. Cierpieć. Być nikim. Umierać wewnętrznie po tysiąc razy. Szarpać się w własnymi demonami by na koniec prosić by odcięły nam żyły.
Mam postanowienia noworoczne. Ogrom.
1. Zadbać o ciało. By poprzez to lepiej zadbać o moje w chuj głębokie życie wewnętrzne, pierdoloną inteligencję i jebaną wrażliwość. Nie robić wkurwiającej telenoweli brazylijskiej ze swego zjebanego życia.
2. Nie przeklinać. Wiadomka.
3. Więcej czytać.
4. Częściej milczeć
5. Nie bać się słuchać muzyki
6. Pisać, by czasem się rozumieć
Może w przyszłym roku postanowienie nie odwalać ściemy 1 stycznia. Może.
Nie umiem pisać. Nie umiesz. Kurwa. Nie. Nawet ortografia siadła.
Kolejny raz głupio zgubiłam się we własnej sinusoidzie. A może po prostu to katar w Nowy Rok poszedł na mózg.
"Żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro."
Komentarze
Prześlij komentarz